Codzienne nawyki, które po cichu zabierają Twój czas

Codzienne nawyki, które po cichu zabierają Twój czas

W skrócie

Strata czasu rzadko wygląda jak zmarnowany dzień.

Częściej składa się z dziesiątek małych czynności, które każda z osobna wydaje się nieistotna – ale zsumowane w skali tygodnia, miesiąca i roku dają liczbę, która potrafi zaskoczyć.

Ten artykuł nie mówi ci co robić inaczej. Zachęca tylko do tego, żeby przez chwilę poobserwować własną codzienność uważniej.

Skąd się bierze poczucie, że czasu ciągle brakuje?

Większość z nas nie traci czasu w sposób spektakularny. Nie chodzi o całe godziny spędzone bezmyślnie. Chodzi o minuty – te same minuty, w tych samych momentach, każdego dnia.

Wstajesz rano i zanim jeszcze zaczniesz cokolwiek robić, już kilka minut znika. Szukasz czegoś, co powinno być pod ręką. Robisz coś, co można było zrobić inaczej. Wracasz do czegoś, bo za pierwszym razem nie wyszło tak jak powinno.

Czy zdarza ci się kończyć dzień z poczuciem, że byłeś zajęty ale nie bardzo wiesz czym? Że lista rzeczy do zrobienia skróciła się o połowę mniej niż planowałeś?

To nie jest kwestia organizacji. To kwestia nawyków, które działają w tle – cicho, niewidocznie, skutecznie.

Małe czynności, których nie liczymy jako stratę czasu

Jest pewna kategoria rzeczy, których nikt nie wpisuje do kalendarza i nikt nie traktuje jako „zajętości”. A jednak zabierają czas równie skutecznie jak wszystko inne.

Weźmy sprzątanie. Nie samo sprzątanie jako takie ale wszystko wokół niego.

Sprawdzanie czy środek się nie skończył.
Dokupowanie go przy okazji zakupów.
Szukanie w szafce tego właściwego produktu do tej konkretnej powierzchni.
Czekanie aż zadziała.
Płukanie.
Wietrzenie.
I zaczynanie od nowa za kilka dni, bo kurz wraca, tłuszcz wraca, zacieki wracają.

Ile czasu zajmuje ci jedno sprzątanie kuchni? A ile razy w tygodniu to robisz? Czy próbowałeś kiedyś to zsumować?

Nie mówię że to dużo. Mówię tylko: policz.

Efekt kumulacji, czyli dlaczego pięć minut dziennie to nie jest pięć minut

Jest coś w ludzkim myśleniu, co sprawia że bardzo słabo radzimy sobie z ocenianiem skumulowanych kosztów małych czynności.

Pięć minut dziennie brzmi jak nic. Ale pięć minut dziennie to ponad trzydzieści godzin rocznie. Godzin – nie minut.

5 minut dziennie to 30 godzin rocznie

Trzydzieści godzin to prawie cztery pełne dni robocze. Spędzone na jednej czynności, którą robisz codziennie, która wydaje się nieistotna i o której pewnie nigdy nie myślałaś w takich kategoriach.

Teraz pomyśl, że takich czynności w twoim dniu jest nie jedna, ale kilka. Może kilkanaście.

Nie chodzi o to żeby je wszystkie wyeliminować – to niemożliwe i niepotrzebne. Chodzi o to, żeby je zobaczyć. Bo żeby cokolwiek zmienić, najpierw dobrze jest wiedzieć co się zmienia.

Nawyki, które wyglądają jak obowiązki

Jest pewna pułapka w codziennej rutynie.

Wiele rzeczy, które robimy od lat, robimy nie dlatego, że to najlepszy sposób ale dlatego, że tak zawsze robiliśmy.

nawyki, które wyglądają jak obowiązki

Nawyk podszył się pod obowiązek i siedzi tam od tak dawna, że przestałeś go zauważać.

[Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Czy to możliwe, że od lat robisz coś w najtrudniejszy możliwy sposób?]

Jak to sprawdzić? Zadaj sobie proste pytanie przy kolejnej czynności, którą robisz automatycznie: dlaczego robię to właśnie w ten sposób?

Nie po to, żeby się krytykować. Nie po to, żeby szukać winnych. Po prostu z ciekawości.

Odpowiedź „bo zawsze tak robiłem” to nie jest powód – to właśnie definicja nawyku, który nigdy nie był świadomie wybrany.

Zadając sobie to pytanie przy różnych codziennych czynnościach, będziesz zaskoczony ile rzeczy robisz z przyzwyczajenia, a nie z przekonania.

Dzisiaj wiem, że np. coś tak podstawowego w naszym życiu jak sprzątanie jest jedną z takich rzeczy.

Co tak naprawdę kradnie czas przy sprzątaniu?

Wróćmy do sprzątania, bo to świetny przykład miejsca, gdzie strata czasu jest niewidoczna, powtarzalna i całkowicie oswojona.

Przeciętna szafka pod zlewem zawiera kilkanaście różnych produktów.
Każdy do czegoś innego.
Każdy wymaga odrobiny uwagi – kiedy go używać, na czym można, na czym nie, czy spłukać, czy nie.
Do tego zakupy – bo się kończą, bo zabrakło, bo był inny i trzeba było zastąpić.

Czy zastanawiałeś się kiedyś ile czasu w skali miesiąca poświęcasz tylko na to, żeby mieć odpowiednie środki i żeby z nich korzystać zgodnie z przeznaczeniem?

Ile razy zdarzyło ci się wrócić ze sklepu i dopiero w domu zorientować, że zapomniałeś o tym jednym konkretnym środku, który właśnie się skończył?

To są minuty. Ale to są minuty, które się powtarzają.

Obserwacja bez oceniania – co zobaczysz, jeśli popatrzysz uważnie?

Jest ćwiczenie, które może bardzo pomóc uświadomić sobie pewne rzeczy.

Przez jeden dzień – tylko jeden – obserwuj swoje czynności tak, jakbyś był reporterem dokumentującym cudze życie. Bez oceniania, bez wyciągania wniosków na bieżąco. Po prostu zauważaj.

Ile razy coś szukasz? Ile razy wracasz do czegoś, co miało być zrobione za pierwszym razem? Ile razy robisz coś tylko dlatego, że tak jest w harmonogramie tygodnia, choć nie jesteś pewny czy to w tej chwili konieczne?

To ćwiczenie nie daje gotowych odpowiedzi. Ale daje coś ważniejszego — daje obraz. A z obrazem można już pracować.

Kiedy np. weźmiesz pod lupę sprzątanie, nagle zobaczysz coś, co będzie bardzo interesujące, bo odkryjesz liczby, o które nie podejrzewasz właśnie czegoś tak normalnego jak dbanie o czystość w domu.

Jedna zmiana zamiast wielu

Czasem wystarczy zmienić jedną rzecz, żeby poczuć różnicę w kilku miejscach jednocześnie. Nie chodzi o rewolucję w całym życiu. Chodzi o punkt, od którego robi się łatwiej, i o którym myślisz: czemu nie zrobiłem tego wcześniej.

Jeśli chcesz zobaczyć jak taka zmiana może wyglądać w praktyce – jak można przestać marnować czas, pieniądze i zdrowie dzięki jednej prostej decyzji dotyczącej sprzątania – zapraszam cię do materiału, który przygotowałem. Bez teorii, bez motywacyjnych haseł. Tylko konkret, który u mnie zadziałał.

Kliknij Tutaj Aby Pobrać Ten Materiał

Michał Kidziński

Michał Kidziński

2 komentarze do “Codzienne nawyki, które po cichu zabierają Twój czas”

  1. Odnośnik zwrotny: Dlaczego największe koszty często ukrywają się w małych decyzjach? - Jedna Prosta Zmiana

  2. Odnośnik zwrotny: Dlaczego kupujemy za dużo chemii gospodarczej? Mechanizmy, które tym rządzą

Możliwość komentowania została wyłączona.

Przewijanie do góry